Autobus, który miał połączyć Słubice i Frankfurt. A prawie je skłócił
Jeżeli ktoś chce zobaczyć, jak w praktyce wygląda polsko-niemiecka współpraca transgraniczna, nie musi czytać traktatów ani jechać do Brukseli. Wystarczy wsiąść do autobusu 983. Od grudnia 2012 roku linia łączy dworzec kolejowy we Frankfurcie nad Odrą ze Słubicami. Obsługuje ją niemiecka miejska spółka komunikacyjna Stadtverkehrsgesellschaft Frankfurt (Oder), czyli SVF. Autobus przekracza most na Odrze i wjeżdża do centrum Słubic. Dla mieszkańców jest zwyczajnym środkiem transportu do pracy, na uczelnię, zakupy albo pociąg do Berlina. I właśnie ta zwyczajność jest najciekawsza. Bo pod autobusem kryje się problem, którego przez kilkanaście lat nie udało się obu miastom trwale rozwiązać.
Najpierw płacili razem
W pierwszych latach funkcjonowania linii Słubice uczestniczyły w jej finansowaniu. Tak było do 2019 roku.Potem pojawił się problem prawny: polski samorząd nie miał odpowiednio skonstruowanego mechanizmu pozwalającego na dalsze przekazywanie pieniędzy na usługę organizowaną przez niemiecką stronę. W efekcie od kilku lat koszty deficytu linii zaczął w praktyce ponosić Frankfurt nad Odrą. Początkowo można było traktować to jako techniczny problem dwóch zaprzyjaźnionych miast. Z czasem jednak rachunek zaczął rosnąć. Roczny koszt funkcjonowania linii wynosi obecnie około 418 tys. euro. Wpływy nie wystarczają na jego pokrycie, a roczny deficyt szacowany jest na około 212 tys. euro. Tylko w latach 2022–2025 Frankfurt pokrył łącznie około 869 tys. euro straty. Niemiecka propozycja była więc dość prosta: podzielmy deficyt po połowie. Oznaczałoby to mniej więcej 106 tys. euro rocznie dla każdego miasta. I tutaj autobus integracji zamienił się w autobus niezgody.
Frankfurt mówi: albo dzielimy koszty, albo koniec
26 marca 2026 roku rada miejska Frankfurtu postawiła sprawę na ostrzu noża. Większość radnych przyjęła stanowisko, zgodnie z którym linia 983 powinna zostać zlikwidowana po zmianie rozkładu jazdy w grudniu 2026 roku, jeżeli do tego czasu nie uda się uzgodnić ze Słubicami sposobu jej finansowania. Co ciekawe, burmistrz Frankfurtu Axel Strasser sam bronił połączenia i próbował znaleźć porozumienie z burmistrzynią Słubic Marzeną Słodownik. Konflikt nie przebiegał więc prostą linią „Polacy kontra Niemcy”. Był również sporem wewnątrz lokalnej polityki po obu stronach Odry.
Słubice zapytały mieszkańców
Polska strona przeprowadziła konsultacje społeczne. Ich wynik trudno uznać za niejednoznaczny. Spośród 323 uczestników aż 314 chciało utrzymania autobusu. Za współfinansowaniem linii z budżetu Słubic opowiedziały się 284 osoby, a 295 chciało nawet przedłużenia trasy do bazaru. Mieszkańcy wskazywali bardzo konkretne powody jak dojazdy do pracy, Viadriny i Collegium Pollonicum, dostęp do niemieckiej kolei, lekarzy, sklepów oraz znaczenie linii dla przygranicznego handlu.
W końcu 18 czerwca 2026 roku słubicka rada podjęła decyzję: 300 tys. zł, czyli około 70 tys. euro, zostanie przekazane na dofinansowanie linii w 2026 roku. Groźba natychmiastowego końca autobusu została więc oddalona.

Gdzie jesteśmy dzisiaj?
Na koniec sierpnia 2026 roku 983 normalnie kursuje pomiędzy dworcem we Frankfurcie a dworcem autobusowym w Słubicach. Aktualne rozkłady SVF nadal pokazują linię i jej regularne kursy po obu stronach Odry. Nie oznacza to jednak, że problem został rozwiązany. Słubice znalazły pieniądze na 2026 rok. Wciąż potrzebny jest trwały mechanizm pozwalający obu miastom wspólnie organizować i finansować transport transgraniczny.
Jednym z pomysłów jest utworzenie Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej – EUWT, wspólnej polsko-niemieckiej osoby prawnej, która mogłaby zawierać umowy, prowadzić projekty i zarządzać wspólnymi przedsięwzięciami. Tyle że pod koniec sierpnia 2026 roku EUWT jest nadal w przygotowaniu, a nie działającą instytucją.
Dlatego określenie „autobus niezgody” jest trochę niesprawiedliwe wobec samego autobusu. 983 robi dokładnie to, czego od niego oczekiwano. Codziennie przekracza Odrę i łączy ludzi po obu stronach granicy. Problem zaczyna się dopiero wtedy, kiedy po zakończeniu kursu ktoś musi zapłacić rachunek.
I być może właśnie dlatego historia linii 983 tak dobrze pokazuje stan europejskiej integracji na pograniczu: granicę można przejechać w kilka minut. Znacznie trudniej sprawić, żeby przestała istnieć w budżetach, przepisach i kompetencjach dwóch państw.

T

Zostaw odpowiedź